Strona główna
Od redakcji
Galeria foto
Narodowy Dzień Życia 2015

Galeria foto
Multimedia
Konkurs
pro-life
Newsletter
Wydarzenia
Książka Realitas
Realna Polska
Realny świat
Felieton Króla
Światoogląd
Dorzeczna mowa
Święci w dziejach
Kontakt
Archiwum
Mecenasi
RSS
Realitas.pl na Facebooku®

Światoogląd
RB 2010-01-28

Dlaczego „Światoogląd”?

Ten dział wortalu przeznaczony jest do publikacji popularnonaukowych i naukowych tekstów poświęconych szeroko rozumianemu życiu społecznemu.

Terminu „światoogląd” użył w stosunku do własnej syntezy historycznej Feliks Koneczny. „Pogląd na wszystko” humanisty wyprowadzony z jego poszukiwań jest alternatywą wobec „światopoglądu naukowego” budowanego na kanwie przyrodniczych dyscyplin wiedzy:

„Dla mnie nie ulega wątpliwości - pisał Feliks Koneczny - że wiedza jest sumą związków zachodzących między naukami, najwyższym zaś piętrem konstrukcji pogląd ogólny na wszystko, światoogląd. Do tego szczytu wspinać się można, skądkolwiek by się zaczęło; nie ma takiej nauki, której by nie można było obrać sobie za punkt wyjścia. (...)
Od dawna rzucanie światooglądów stało się jakby monopolem przyrodników. Życie historyczne podsumowano pod prawa biologiczne. Kilo sama zawiniła niemało, że zdegradowano ją na piąte koło u wozu Przyrody. Upadek nauk humanistycznych dawał też i daje coraz więcej pola wszelkiemu szarlataństwu w życiu publicznym...
Obecnie atoli nauki te opatrzone są w metody wydoskonalone znakomicie; czemuż więc nie nadrobić, co się zaniedbało; nie posunąć się ku szczytom, nie pokusić się o światoogąd oparty na badaniach humanistycznych?
Głoszę tedy renesans nauk humanistycznych. Mniemam, że nie będą one już ustępowały w niczym «umiejętności ścisłej» nauk przyrodniczych” („O wielości cywilizacji”, Kraków 1935, s.319).

Nawet najgenialniejsza synteza nauk szczegółowych (humanistyki) nie zastąpi realistycznie pojętej filozofii. Uporządkowany przez nią zdroworozsądkowy obraz świata i człowieka jest podstawą światooglądu, którego poszukujemy, idąc drogą wskazaną przez o. Mieczysława A. Krąpca:

„Uważam, że zasadniczym przedmiotem współczesnego namysłu filozoficznego wciąż jest człowiek w swoim społecznym i politycznym działaniu. Osoba ludzka ma oczywiście swe suwerenne prawa - podobnie jak społeczność ludzi wolnych - pogodzenie tych praw jest możliwe w każdorazowym wolnym akcie bytów suwerennych. Trzeba mieć jednak jakieś ogólne dyrektywy, dostarczające społeczności godziwych, uzasadnionych rozwiązań ułożenia harmonijnych stosunków na linii osoba - społeczeństwo. W ten sposób myśląc o tych kwestiach uzupełniam niejako swe dotychczasowe prace. Bo najpierw przecież trzeba dysponować pewną wizją świata, określonym rozumieniem rzeczywistości, żeby - proszę wybaczyć sformułowanie - nie bujać w obłokach, w systemie czystych możliwości. Ważny jest bowiem kontakt z realnym światem i rozumienie tego świata, a także rozumienie człowieka, jego struktury bytowej, jego podstawowych inklinacji. Nie można tego zrozumieć pomijając dorobek ludzkiego namysłu, który w kulturze europejskiej gromadzi się od trzech tysięcy lat, a wciąż pozostaje nieznany.” („Porzucić świat absurdów. Z Mieczysławem A. Krąpcem rozmawia ks. Jan Sochoń”, Lublin 2002, s. 154)