Strona główna
Od redakcji
Galeria foto
Narodowy Dzień Życia 2015

Galeria foto
Multimedia
Konkurs
pro-life
Newsletter
Wydarzenia
Książka Realitas
Realna Polska
Realny świat
Felieton Króla
Światoogląd
Dorzeczna mowa
Święci w dziejach
Kontakt
Archiwum
Mecenasi
RSS
Realitas.pl na Facebooku®

Realny świat
prof. Mieczysław Ryba 2013-09-14

Rewolucja genderowa

Na polskim rynku księgarskim ukazała się nowa książka Marguerite A. Peeters zatytułowana „Gender – światowa norma polityczna i kulturowa”. Jest to książka niewielkich rozmiarów, ale bardzo poważnie i w sposób przystępny pokazująca, czym w istocie jest zjawisko rewolucji genderowej.

Autorka analizuje zjawisko gender w bardzo szerokim kontekście. Bardzo ważne, że nie redukuje tej ideologii do wąskiego zagadnienia kwestii „równości płci”, ale osadza gender na tle bardzo długiego procesu przemian ideologicznych w świecie zachodnim, od oświecenia poczynając, a na dwudziestowiecznym postmodernizmie kończąc. Peeters pisze: „Gender karmi się nie tylko jednym systemem ideologicznym, ale ideologicznymi pozostałościami, niesionymi od wieków przez silny prąd zachodniej rewolucji kulturowej, między innymi manicheizmu, naturalizmu, deizmu, sekularyzmu, marksizmu, nihilizmu, freudyzmu i ateistycznego egzystencjalizmu”.

Rewolucja kulturowa

Jak zauważył we wstępie do książki ks. prof. Tadeusz Guz, genderyzm wpisuje się w kontekst neomarksistowskiej rewolucji, stawia sobie zatem cele o wiele dalej idące niż postronnemu obserwatorowi się wydaje. Jak wiemy, w mediach (w publicystyce, w serialach, filmach) pokazuje się tylko potrzebę uwolnienia od rzekomej dyskryminacji różnego typu homoseksualistów, transseksualistów, transwestytów itd. Nieraz ten sposób przekazu znajduje zrozumienie nawet u chrześcijańskiego odbiorcy, który wzrusza się losem wyobcowanego osobnika o dewiacyjnych skłonnościach seksualnych i w sposób naturalny chciałby mu pomóc. Zapomina się przy tym, że w żaden sposób nie można takiej osobie pomóc, uznając jego chorobę za normę. Jak wyleczyć osobę chorą, kiedy neguje się sam fakt istnienia choroby?

Druga niezwykle istotna rzecz w tym kontekście dotyczy braku rozumienia istoty rewolucji seksualnej, która jest rozniecana w szeroko rozumianej kulturze. Otóż ideologom nowej lewicy chodzi o przewrócenie całej kultury Zachodu do góry nogami, zniszczenie jej podstaw. Jeśli zatem uda się zniszczyć rodzinę, nie ulega wątpliwości, że zniszczy się całe życie społeczne. Nie dziwi więc, że ks. kard. Robert Sarah, przewodniczący Papieskiej Rady Cor Unum, w przedmowie do książki Peeters stwierdził, że rozpoczęła się wielka bitwa o godność człowieka, a tzw. genderową kulturę określił mianem „samobójczej”.

Kolejna niezwykle ważna cecha genderowej rewolucji to planowość działania jej architektów. M. Peeters wskazuje, że „Gender zaprojektowano w laboratoriach naukowych powiązanych z zachodnią inteligencją postmodernistyczną lat 50. Ideologia ta została organicznie wszczepiona w rewolucję feministyczną, seksualną i kulturową lat 60. i 70., z wykorzystaniem jej dynamiki i siły społecznej transformacji. Pod koniec lat 80., po osiągnięciu konceptualnej dojrzałości, w gender skrystalizowały się cele zachodniej rewolucji kulturowej. Narzuca się wtedy jako norma polityki światowej. Na Czwartej Światowej Konferencji ONZ w sprawie Kobiet (Pekin, 1995) perspektywa gender jest przedmiotem rzekomego światowego konsensusu. Równouprawnienie płci, będące celem perspektywy gender, szybko staje się operacyjnym priorytetem efektywnego globalnego zarządzania, strategią światowej zmiany społecznej, kulturowej i politycznej, celem edukacyjnym wdrażanym skutecznie na całym świecie”.

Autorka w sposób bardzo konsekwentny pokazuje planowość działań globalistów nastawionych na zrewolucjonizowanie świata. Wykorzystywane są do tego nawet takie organizacje jak ONZ. To dlatego ks. abp Henryk Hoser w przedmowie do recenzowanej książki pisze o inżynierach społecznych pragnących zrealizować strategię rewolucji genderowej.

Na usługach globalistów

Dodajmy, że polskie wydanie książki M. Peeters ma bardzo ciekawą konstrukcję. Na początku umieszczone są artykuły wstępne autorytetów kościelnych, posiadających znakomite rozeznanie problematyki gender (ks. kard. Robert Sarah, przewodniczący Papieskiej Rady Cor Unum, ks. abp Henryk Hoser, ks. prof. Tadeusz Guz). Dalej mamy do czynienia z analizą krytyczną ideologii gender, dokonaną przez autorkę książki. Jak już wspomniałem, M. Peeters nie zatrzymuje się na powierzchni problemu, stara się sięgać głęboko w historię i w filozofię, tak aby to zjawisko zgłębić dokładnie. Autorka opisała skalę projektowanej rewolucji kulturowej, mającej na celu przeobrażenia społeczne w skali globalnej. Niezwykle ważne miejsce zajmuje kwestia metodologii działań globalistów lewicowych wykorzystujących instytucje międzynarodowe do przeprowadzenia swoich celów.

Warto dodać, że autorka nie zostawia czytelnika bez nadziei, pokazując na końcu znaczenie ludzkiej płciowości w perspektywie godności dziecka Bożego, zachęcając chrześcijan do budowania w świecie cywilizacji miłości. Budowanie owej cywilizacji łączy się z potężną kulturową (duchową) walką. Wydaje się zatem, że książka M. Peeters będzie dla nas narzędziem przydatnym w poznaniu, z jakim przeciwnikiem ideowym mamy do czynienia. Poznanie zaś prawdy jest niezbędnym warunkiem do ostatecznego zwycięstwa.

Artykuł ukazał się drukiem w „Naszym Dzienniku” z 14-15 września 2013 r.