Strona główna
Od redakcji
Galeria foto
Narodowy Dzień Życia 2015

Galeria foto
Multimedia
Konkurs
pro-life
Newsletter
Wydarzenia
Książka Realitas
Realna Polska
Realny świat
Felieton Króla
Światoogląd
Dorzeczna mowa
Święci w dziejach
Kontakt
Archiwum
Mecenasi
RSS
Realitas.pl na Facebooku®

Realna Polska
prof. Mieczysław Ryba 2013-06-21

Niemiecka blaga

Film „Nasze matki, nasi ojcowie” został sfinansowany przez niemiecką telewizję publiczną ZDF, jest więc częścią polityki historycznej państwa niemieckiego. Teraz możemy zrozumieć, że ciągłe powtarzanie w świecie haseł o „polskich obozach koncentracyjnych” to nie przypadek, ale planowe działanie.

Niewiarygodna wręcz jest naiwność środowisk liberalnych, które wmawiały nam od lat, jakoby Niemcy mieli realne poczucie winy wobec Polaków za zbrodnie II wojny światowej. Jak bowiem mogą mieć poczucie winy, skoro nie mają nawet minimalnej wiedzy o tych wydarzeniach! Ich znajomość wojny ogranicza się do holokaustu. Widać to było wyraźnie w jednej ze scen filmu „Nasze matki, nasi ojcowie”, kiedy to żołnierze Armii Krajowej, otwierając wagony pełne więźniów z obozów koncentracyjnych, są przekonani, jakoby wszyscy więźniowie byli Żydami. Ci akowcy rzekomo pałali jeszcze większą nienawiścią do Żydów niż sami Niemcy i gotowi byli do każdej zbrodni. Mamy więc do czynienia nie tylko z brakiem wiedzy o zbrodniach niemieckich na Polakach, ale również z narastającym przekonaniem, że Niemcy dokonywali mordów na Żydach do spółki z narodami środkowej Europy, w tym z Polakami.

Kolejny element niemieckiej polityki historycznej to kreowanie własnej martyrologii. Pokazuje się nawet najmniejsze przejawy oporu wobec Hitlera obecne w niemieckim społeczeństwie, a także gehennę tzw. wypędzeń. W domyśle pojawia się teza: Dlaczego Niemcy straciły tereny wschodnie na rzecz Polski, skoro Polacy byli również zbrodniarzami?

Przegrywamy wojnę o pamięć w wymiarze globalnym. Ale najgorzej, że przegrywamy ją na własnym gruncie. Tzw. postmodernizm historyczny po rewolucji kulturalnej lat 60., w imię budowy społeczeństwa multikulturalnego doprowadził Niemcy i Europę do totalnego wyrugowania nauczania historii z przestrzeni edukacyjnej. Kiedy mamy już dziś do czynienia ze społeczeństwem ahistorycznym, przyszedł czas na tworzenie legend m.in. o czasach drugiej wojny światowej. Serial „Nasze matki, nasi ojcowie” jest właśnie takim wymysłem, w społeczeństwach postmodernistycznych uznawanym za najczystszą prawdę. Niestety, my również rugując historię (a więc prawdę) z naszego szkolnego nauczania, uczyniliśmy naszą młodzież bezbronną wobec ataku mitologii historycznej. Oddziaływanie społeczne niemieckiego serialu „Nasze matki, nasi ojcowie” doskonale obrazuje, jaka przepastna głupota towarzyszyła tego typu polityce historycznej w Polsce. Wszak my nie musimy bronić się historyczną baśnią, nas broni sama prawda o tamtych czasach.

Komentarz ukazał się drukiem w „Naszym Dzienniku” z 21 czerwca 2013 r.