Strona główna
Od redakcji
Galeria foto
Narodowy Dzień Życia 2015

Galeria foto
Multimedia
Konkurs
pro-life
Newsletter
Wydarzenia
Książka Realitas
Realna Polska
Realny świat
Felieton Króla
Światoogląd
Dorzeczna mowa
Święci w dziejach
Kontakt
Archiwum
Mecenasi
RSS
Realitas.pl na Facebooku®

Felieton Króla
Mirosław Król 2013-03-27

Św. Dobry Łotr

Oto rozpoczął się Wielki Tydzień, czas szczególnej refleksji, medytacji nad krzyżem. 26 marca Kościół wspomina św. Dyzmasa czyli Dobrego Łotra, pierwszego świętego chrześcijaństwa, który od samego Chrystusa usłyszał słowa: „Zaprawdę powiadam ci: Dziś będziesz ze mną w raju” (Łk 23, 39-43). Słowa te uznał Kościół za pierwszą w dziejach kanonizację. Ewangelie nie przekazują imienia owego skazańca. Znamy je dopiero z literatury apokryficznej. W apokryfach występują też inne imiona Dobrego Łotra: Joatas oraz Tytus. Pisało o Dyzmasie wielu ojców Kościoła i świętych różnych wieków: Atanazy Aleksandryjski i Ambroży, a także Hieronim, Jan Chryzostom i inni. Dobry Łotr jest czczony także w Kościele prawosławnym pod imieniem Racha. Dolna belka krzyża prawosławnego symbolizuje ukrzyżowanych z Chrystusem złoczyńców, ta uniesiona ku górze to symbol Dyzmasa. W średniowieczu istniało przekonanie, iż Dyzmas pochodził z Latrum – miejscowości położonej w pobliżu Emaus.

Imię św. Dyzmasa pochodzi z jęz. greckiego. „Dysme” znaczy tyle, co zachód słońca. Było ono interpretowane jako: urodzony o zachodzie słońca. Wielkopiątkowy czas zachodu słońca przyniósł Dobremu Łotrowi śmierć dla grzechu i nowe narodzenie ku życiu wiecznemu. „Jeśli się ktoś nie narodzi powtórnie nie może ujrzeć królestwa Bożego” (J 3, 3) – mówił Chrystus w nocnej rozmowie z Nikodemem. Dyzmas wykorzystał najlepiej jak mógł fakt, iż znalazł się w bezpośredniej bliskości Chrystusa ukrzyżowanego. W przeciwieństwie do drugiego złoczyńcy (tradycja nazwała go Geglasem), który takiej samej bliskości Chrystusa nie potrafił wykorzystać. Ostatnie chwile swego życia strawił na urąganiu Zbawicielowi, przyłączając się tym samym do jego oprawców. Inaczej postąpił św. Dyzmas. Najpierw ujął się za Chrystusem, skarcił swojego współtowarzysza Geglasa, uznał swoją winę przed Bogiem, karę, którą ponosił nazwał sprawiedliwą oraz wyznał wiarę w Chrystusa Króla. Nie śmiał nawet prosić, by Ten zabrał go do swojego królestwa. Dyzmas tylko pokornie westchnął: „Jezu wspomnij na mnie gdy przyjdziesz do swego królestwa”. (Łk 23, 42). Z powodu jego pokory i pragnienia pokuty w ostatniej chwili swojego życia otrzymał zbawienne zapewnienie: „Dziś będziesz ze mną w raju”.

Dialog ukrzyżowanych Chrystusa i Dyzmasa jest fundamentalnym momentem teologii Bożego miłosierdzia. Żal doskonały, który wzbudził w sobie ów złoczyńca sprawił, że Boże miłosierdzie wylało się na niego, mimo jego ciężkich win, które przecież, co sam przyznał, zasługiwały na ukrzyżowanie.

Kult św. Dyzmasa rozwijał się od początków chrześcijaństwa, ale dopiero odnalezienie relikwii krzyża Chrystusa i krzyża Dyzmasa – co miało miejsce w IV wieku – spowodowały, iż kult Dobrego Łotra zaczął się rozprzestrzeniać. Jego krzyż przewieziono prawdopodobnie na Cypr. W Bolonii we Włoszech w kościele św. Witalisa oraz w bazylice św. Stefana czczone były fragmenty krzyża Dyzmasa. Ale dziś jego kult jest nam raczej odległy, zamarł, zanikł, uległ zapomnieniu. Szkoda. Bo przecież jego krótki dialog z Chrystusem, w ich ostatniej godzinie, jest jakże wymownym świadectwem bezmiaru Bożego miłosierdzia. „Choćby wasze grzechy były jak szkarłat nad śnieg wybieleją” – mówi prorok Izajasz (Iz 1, 18). Św. Dyzmas to wielki świadek i święty szczególnego wstawiennictwa, bo wstawiennictwa spod krzyża Zbawiciela.

Niech również on będzie dla nas w Wielkim Tygodniu jeszcze jedną zachętą do medytacji nad Ukrzyżowanym Chrystusem i nad bezmiarem Bożego miłosierdzia. Niech będzie zwłaszcza dla tych, którzy odkładają nawrócenie i sakrament pojednania znakiem, że nie ma sensu czekać, a Wieki Post i Wielkanoc jest szczególnym czasem łaski. Wszystkiego dobrego.

Tekst został wygłoszony w ramach cyklu felietonów „Spróbuj pomyśleć” w Radiu Maryja 25 marca 2013 r.