Strona główna
Od redakcji
Galeria foto
Narodowy Dzień Życia 2015

Galeria foto
Multimedia
Konkurs
pro-life
Newsletter
Wydarzenia
Książka Realitas
Realna Polska
Realny świat
Felieton Króla
Światoogląd
Dorzeczna mowa
Święci w dziejach
Kontakt
Archiwum
Mecenasi
RSS
Realitas.pl na Facebooku®

Felieton Króla
Mirosław Król 2013-06-20

Św. Grzegorz Barbarigo

Dnia 18 czerwca Kościół wspomina w liturgii św. Grzegorza Barbarigo biskupa. Żył w XVII wieku. Nierzadkim zjawiskiem były wówczas w Europie epidemie dżumy zwanej czarną śmiercią. Gdy Grzegorz miał 6 lat dżuma zabrała mu matkę. Był najstarszym spośród czterech synów Franciszka Barbarigo. Ród Barbarigo wywodził się ze starej patrycjuszowskiej rodziny weneckiej. Ojciec Grzegorza pełnił w Republice Weneckiej urząd senatora. On też zajmował się wychowaniem synów. Zadbał o ich gruntowne wykształcenie, ale przede wszystkim świecił przykładem pobożności. Codziennie odmawiał Oficjum o Najświętszej Maryi Pannie, często uczestniczył we Mszy św. i przystępował do sakramentów. Grzegorz od wczesnych lat naśladował swego ojca w praktykach religijnych. Był przygotowywany do służby dyplomatycznej, z której słynęli wówczas w Europie weneccy politycy. Wykształcenie, jakie odebrał, było rzeczywiście wszechstronne. Grzegorz studiował: łacinę i grekę, filozofię i literaturę, matematykę i astronomię, geografię i kartografię, a także muzykę. Rozpoczął również studia nad Pismem św. i dziejami Kościoła. Studia na uniwersytecie w Padwie zwieńczył podwójnym doktoratem z obojga praw. Grzegorz Barbarigo był człowiekiem głębokiej modlitwy. Rozczytywał się w literaturze duchowej, lubił zwłaszcza św. Franciszka Salezego.

Jako osiemnastolatek towarzyszył dyplomatom weneckim w podróży do Niemiec, gdzie przygotowywali pokój westfalski kończący wojnę trzydziestoletnią. Tam poznał arcybiskupa Fabio Chigi późniejszego papieża Aleksandra VII. W Grzegorzu rodziło się powołanie do stanu duchownego. Pragnął zostać zakonnikiem, ale jego kierownik duchowy widział w nim zadatki na dobrego proboszcza, dlatego Grzegorz został kapłanem diecezjalnym. Zaraz po święceniach został wezwany przez papieża do Rzymu, gdzie pracował jako doradca kurii. W 1656 r. wybuchła w Rzymie epidemia dżumy. Dziennie umierało na tę chorobę kilkaset osób. Grzegorz poprosił, by przydzielono go do opieki nad najbiedniejszym rejonem Zatybrza. Zorganizował grzebanie umarłych, opiekę nad zarażonymi zarówno fizyczną jak i duchową, a także pomoc dla starców i dzieci, których bliscy zmarli w wyniku zarazy.

Gdy epidemia została opanowana papież, doceniając zasługi i talent organizacyjny Grzegorza, zaproponował mu biskupstwo w Bergamo. Barbarigo poprosił o możliwość odprawienia Mszy św. podczas, której prosił Boga, by objawił mu swoją wolę odnośnie papieskiej propozycji. Podczas Mszy usłyszał głos Boży, który kazał mu przyjąć nominację. Został więc biskupem Bergamo i jego pierwszą decyzją była rezygnacja z wystawnego przyjęcia na cześć nowego biskupa. Uzyskane w ten sposób pieniądze kazał Grzegorz rozdać ubogim. Troska o ubogich stała się dla biskupa Barbarigo istotnym rysem jego posługi, ale nie tylko. Troszczył się także o poziom intelektualny i duchowy kleru. Aby dobrze przygotować się do posługi pasterskiej studiował żywot św. Karola Boromeusza i naśladował go w pracy duszpasterskiej do tego stopnia, iż nazywano go drugim Boromeuszem. Zreformował program nauki i formacji seminaryjnej, dlatego seminaria w Bergamo, a następnie w Padwie, dokąd przeniósł się na stolicę biskupią Grzegorz, uchodziły za najlepsze w Europie. Biskup Barbarigo niestrudzenie wizytował swoje parafie, zakładał nowe szkoły i kursy dokształcające dla inteligencji. Propagował katechizm Roberta Bellarmina, a także książki i prasę katolicką. Zmarł po 40 latach pasterzowania. Został beatyfikowany przez Papieża Klemensa XIII i kanonizowany przez Jana XXIII.

Św. Grzegorz Barbarigo jest wzorem niestrudzonego pasterza, troszczącego się o powierzoną mu owczarnię. To troska o dusze popychała go do kolejnych dzieł, które inicjował. Był człowiekiem wielkiej wiary i głębokiej modlitwy oraz niestrudzonej pracy. Jego świętość promieniuje blaskiem także na nasze czasy, a jego zalety wciąż są poszukiwane wśród ludzi.

Tekst został wygłoszony w ramach cyklu felietonów „Spróbuj pomyśleć” w Radiu Maryja 17 czerwca 2013 r.