Strona główna
Od redakcji
Galeria foto
Narodowy Dzień Życia 2015

Galeria foto
Multimedia
Konkurs
pro-life
Newsletter
Wydarzenia
Książka Realitas
Realna Polska
Realny świat
Felieton Króla
Światoogląd
Dorzeczna mowa
Święci w dziejach
Kontakt
Archiwum
Mecenasi
RSS
Realitas.pl na Facebooku®

Felieton Króla
Mirosław Król 2013-05-16

Św. Marek Ewangelista

W Wenecji możemy podziwiać ogromnych rozmiarów obraz Jacopa Tintoretta zatytułowany „Cud św. Marka”. Artysta zobrazował średniowieczną legendę, która opowiada o tym jak pewien wielmoża rozkazał okrutnie ukarać swojego niewolnika, który bez jego zgody udał się do grobu św. Marka, by oddać mu cześć. Okrutnik nakazał połamać niewolnikowi ręce i nogi, a także wyłupić oczy i wybić zęby. Jednak za każdym razem młoty i siekiery okazywały się zbyt miękkie, albo się łamały i nie mogły uczynić skazańcowi nic złego. W końcu sam św. Marek przyszedł nieszczęśnikowi na pomoc i oswobodził go z więzów. Na obrazie Tintoretta ludzie zdają się nie dostrzegać ani sprawcy cudu, ani skazańca tylko całą swoją uwagę skupiają na połamanych narzędziach tortur. Zdają się pytać bezradnie: dlaczego to się połamało?

Wspomnienie św. Marka Ewangelisty przypada 25 kwietnia. Jan zwany Markiem – tak nazywają go Dzieje Apostolskie – był tym człowiekiem, który po pojmaniu Jezusa w Getsemani szedł za nim okryty samym prześcieradłem. Gdy strażnicy usiłowali go pojmać, zostawił prześcieradło i zbiegł nagi. Wiemy, że jego matka Maria była zamożną wdową mieszkającą w Jerozolimie. Nie wykluczone, że należał do niej dom zwany Wieczernikiem, a może nawet Ogród Oliwny. Marek został ochrzczony i pouczony przez Piotra. Szybko też dojrzewa w pracy apostolskiej. Towarzyszy Pawłowi i Barnabie w ich pierwszej podróży misyjnej, ale z jakiegoś powodu przerywa tę wyprawę. Paweł nie chce zabrać Marka w drugą podróż misyjną, co staje się powodem kłótni Pawła z Barnabą. W końcu Paweł wyruszył z Sylasem, a Barnaba z Markiem. W 62 r. Marek znowu jest ze św. Pawłem i oddaje mu cenne usługi. Jako współpracownik Piotra Apostoła napisał drugą Ewangelię, która jest wiernym zapisem katechezy księcia apostołów. Piotr zgodził się, by Ewangelia Marka była czytana w kościołach. Cel tej Ewangelii to doprowadzenie czytelnika do wiary w bóstwo Jezusa Chrystusa. Stąd też Ewangelia Marka jest zapisem wielu cudów, których dokonał Jezus.

To Piotr miał skierować Marka do Aleksandrii, która była po Rzymie drugim miastem Cesarstwa. Kościół koptyjski czci św. Marka jako pierwszego patriarchę Aleksandrii. Przez kilkanaście lat działał Ewangelista w Egipcie, założył wiele wspólnot chrześcijańskich. Tam też został umęczony za wiarę, był prawdopodobnie wleczony po ulicach miasta i zmarł z odniesionych ran za panowania cesarza Nerona lub później za Trajana. W IX wieku jego relikwie zostały wykradzione przez Wenecjan i spoczywają do dziś w podziemiach katedry weneckiej, która oczywiście nosi wezwanie św. Marka. Wenecjanie usprawiedliwiają swój czyn rzekomą wizją św. Marka, który w drodze do Rzymu miał zatrzymać się w Wenecji, gdzie ujrzał anioła, który mu pobłogosławił i wskazał miejsce jego przyszłego pochówku. Ale przewiezienie relikwii Marka Ewangelisty z Aleksandrii mogło wiązać się z zagrożeniami ze strony Arabów i monofizytów.

Ewangelia Marka przekazuje nam wiele szczegółów z życia Piotra odsłaniając zwłaszcza jego słabości. Marek wiernie przekazał to, co Piotr chciał, aby zostało przekazane i zachowane przez Kościół. Był sługą Piotra i sługą absolutnie wiernym, a jego wierność opierała się na prawdzie jaką usłyszał. Jest więc patronem sekretarek, pisarzy, notariuszy. Chciałoby się pośród sług słowa pisanego widzieć jak najwięcej takich Marków, którzy służą bezinteresownie prawdzie. Ale przyjdzie nam pewnie jeszcze na to poczekać.

Na wspomnianym obrazie Tintoretta gapie widzą tylko połamane narzędzia, skupiają swój wzrok na cudownym zjawisku, patrzą w dół. Tymczasem gdzieś z góry, z Nieba przynosi pomoc swoim czcicielom św. Marek. Jest w nim coś uniwersalnego, nieprzemijającego, jak w każdym świętym jest odblask Chrystusa. Czytając Ewangelię Marka widzimy tego, który ją spisał i tego który ją opowiedział, ale przede wszystkim Tego, którego ona ukazuje: Jezusa Chrystusa Syna Bożego, który żyje również w swoich świętych.

Tekst został wygłoszony w ramach cyklu felietonów „Spróbuj pomyśleć” w Radiu Maryja 22 kwietnia 2013 r.