Strona główna
Od redakcji
Galeria foto
Narodowy Dzień Życia 2015

Galeria foto
Multimedia
Konkurs
pro-life
Newsletter
Wydarzenia
Książka Realitas
Realna Polska
Realny świat
Felieton Króla
Światoogląd
Dorzeczna mowa
Święci w dziejach
Kontakt
Archiwum
Mecenasi
RSS
Realitas.pl na Facebooku®

Felieton Króla
Mirosław Król 2012-12-10

Jasna Góra i adwent Polaków

Właśnie przygotowywałem się, by poświęcić swój felieton postaci św. Grzegorza III papieża, którego Kościół wspomina dziś w liturgii, gdy przekazano informację o profanacji wizerunku Matki Bożej Królowej Polski na Jasnej Górze. Nie znamy ani kondycji psychicznej, ani motywów, które przyświecały sprawcy. W każdym przypadku to biedny człowiek, którego trzeba otoczyć modlitwą. Ta, która jest pokorną Służebnicą Pana zniesie wszystko, wszelkie obelgi i akty profanacji na wzór swojego Syna, który z miłości do ludzi znosił wszelkie poniżenie, aż po haniebną śmierć krzyżową.

Pytanie tylko co z nami? Z naszą kulturą, która powinna chronić to, co święte. Od 18 listopada do 27 grudnia, a więc w tym właśnie czasie, wspominamy chwalebną obronę Jasnej Góry przed Szwedami, świetlaną postać o. Augustyna Kordeckiego oraz świeckich i duchownych obrońców klasztoru częstochowskiego. W sobotę oddawaliśmy cześć Maryi Niepokalanie Poczętej. Trwa szczególny czas Adwentu – oczekiwanie na przyjście Boga w ludzkiej postaci. Szczególnie dwie osoby przywołuje nam liturgia Kościoła. Pierwszą jest głos wołającego na pustyni – Jan Chrzciciel, surowy asceta, zadziwiający mocą słowa, ostatni prorok przed Mesjaszem, budzący podziw i grozę, zapowiadający nadciągający gniew Boga. I obok tego groźnego Jana Maryja, której jakoś nikt się nie boi, ona jest cicha, delikatna, skrajnie inna. Dobrze się przy niej czujemy i szukamy ukojenia w Jej pogodnych oczach. Gdy Jan prostuje ścieżki, Ona nam niesie pod swym sercem Chrystusa. Wszyscy z osobna jej potrzebujemy i potrzebujemy Jej jako naród, potrzebujemy Jej jako Polacy! To miejsce, które sobie szczególnie upodobała, Jasna Góra, znaczy dla nas więcej niż wszystkie inne miejsca wzięte w nawias i podniesione do kwadratu.

Ale w historii Jasnej Góry są przykłady profanacji wizerunku. W 1430 r. bandyci zwabieni bogactwem znajdujących się tu kosztowności, dokonali napadu rabunkowego, ograbili skarbiec, spalili kościół i klasztor, pozabijali zakonników, a obraz zbezcześcili, połamali i porzucili. Pozostały od tego czasu cięcia na twarzy Maryi. Przywódca napadu rycerz Jan Kuropatwa mógł być inspirowany herezją husytyzmu, która rozwijała się w Czechach i przenikała do Polski. Husyci byli wrogo usposobieni do wizerunków świętych i je niszczyli.

Już w Kościele wczesnego średniowiecza pod wpływem judaizmu i islamu zrodził się pogląd, że nie należy czcić świętych obrazów. Przybierał on w dziejach różnorakie formy aż po bezmyślne niszczenie obrazów. Właśnie święty papież Grzegorz III, którego dziś wspomina Kościół w liturgii, ostro przeciwstawiał się tzw. ikonoklazmowi, czyli obrazoburstwu, co doprowadziło do jego konfliktu z cesarzem Leonem III. Tak więc niszczenie obrazów zawsze ma jakieś źródło, raz to był husytyzm, innym razem ikonoklazm. A jaka inspiracja była powodem ataku w dniu 9 grudnia? Jaka by ona nie była, to trzeba stwierdzić, iż nagłaśnianie przez media pewnych niszowych środowisk, które programowo kierują swe działania przeciw Kościołowi instytucjonalnemu, moralności chrześcijańskiej, katolickiej kulturze narodu polskiego, sprzyja takim skrajnym zachowaniom.

Ale warto pamiętać o jeszcze jednej inspiracji, która jest o wiele starsza niż ikonoklazm i husytyzm. Trzeba tylko zdać sobie sprawę ze znaczenia, jakie ma Maryja w polskim Kościele i w polskim narodzie. Znakomicie pisze o tym w „Zapiskach więziennych” Prymas Tysiąclecia, a pisze tak: „W Stoczku na Warmii zrozumiałem znaczenie Matki Najświętszej w Kościele polskim jako siły jednoczącej; siły, w imię której można poruszyć Polaków i zabezpieczyć. Nie wystarczy wyspowiadać pielgrzymów, należy wyspowiadać Naród, by dokonać w nim nowej «obrony Jasnej Góry». Trzeba mu odważnie powiedzieć, co nie da się pogodzić z Królestwem Maryi w duszy Narodu. Poznanie już nie tylko detalicznych grzechów, ale ujarzmienie wielkich ran i nałogów, które wrosły w obyczaj narodu i zniekształciły jego psychikę, duchowość i charakter”.

Tylko w oparciu o Maryję i Jasną Górę odbudujemy psychikę i duchowość Polaków. I to się komuś nie podoba.

Tekst został wygłoszony w ramach cyklu felietonów „Spróbuj pomyśleć” w Radiu Maryja 10 grudnia 2012 r.