Strona główna
Od redakcji
Galeria foto
Narodowy Dzień Życia 2015

Galeria foto
Multimedia
Konkurs
pro-life
Newsletter
Wydarzenia
Książka Realitas
Realna Polska
Realny świat
Felieton Króla
Światoogląd
Dorzeczna mowa
Święci w dziejach
Kontakt
Archiwum
Mecenasi
RSS
Realitas.pl na Facebooku®

Dorzeczna mowa
Alina Brzózka 2010-05-18

Wielkie godności małą literą

O problemie pisowni wielką literą była już mowa. Warto jednak wrócić do tego tematu, ponieważ jak wskazuje pobieżna lektura tekstów urzędowych umieszczanych np. na stronach internetowych szacownych instytucji, właściwy zapis niektórych nazw sprawia niemałe trudności i w konsekwencji często mamy do czynienia z nadużywaniem wielkiej litery. Wiele osób pamięta regułę zezwalającą na jej użycie ze względów uczuciowych czy grzecznościowych i chętnie z niej korzysta. Zasady pisowni pozostawiają swobodę w tym względzie, przypominając, że „użycie wielkiej litery jest wyrazem postawy uczuciowej (np. szacunku, miłości, przyjaźni) w stosunku do osób, do których się pisze, lub w stosunku do tego, o czym się pisze”. Doprawdy, aż takimi gorącymi uczuciami pałają urzędnicy do swojej gminy, powiatu, województwa? Do swoich przełożonych: wójtów, burmistrzów, prezydentów, starostów, marszałków? Być może.

Przypomnieć może jednak warto, co na temat nazw godności, regionów i okręgów administracyjnych mówią zasady pisowni języka polskiego.

Małą literą zapisywać należy nazwy pospolite, do których należą m.in. nazwy godności (prezydent, premier, minister, marszałek, premier, rektor, prezes, dyrektor, wojewoda, starosta, marszałek); z tym jednak zastrzeżeniem, że nazwy urzędów jednoosobowych w aktach prawnych zapisuje się wielką literą: „akceptuje Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej...”, „Obrady Sejmu otwiera Marszałek Sejmu Rzeczpospolitej Polskiej...”

W tekstach o innym przeznaczeniu można stosować pisownię wielką literą, ale pod dwoma warunkami: nazwa powinna odnosić się do konkretnej osoby i występować w pełnym brzmieniu. W praktyce nie pamięta się o tych zasadach i prawie zawsze spotkamy się z zapisem: „Relacja ze spotkania Starosty Mińskiego w...” Nie mamy do czynienia z pewnością z aktem prawnym, autor nie podaje nazwiska i imienia starosty, nie jest to również pełne określenie pełnionego przez niego urzędu (Starosta Powiatu Mińskiego), ale zwyczajowy skrót. Zapis wielką literą w tym kontekście nie ma rzeczowego uzasadnienia.

Małą literą pisze się nazwy okręgów administracyjnych, zarówno współczesnych, jak i historycznych: województwo katowickie, powiat świdnicki, ziemia dobrzyńska. Czyli w połączeniach z rzeczownikami: powiat, województwo przymiotniki utworzone od nazw geograficznych (Mazowsze – mazowieckie, Małopolska – małopolskie) pisze się małą literą. W narzędniku i miejscowniku przyjmują one końcówkę -ym (w województwie lubelskim, w powiecie świdnickim), w odróżnieniu od sytuacji, w której mówimy nie o jednostkach administracyjnych, a o regionach. Napisać wtedy należy: Krakowskie – w Krakowskiem, Lubelskie – w Lubelskiem z końcówką -em.

Po województwach i powiatach należy odrobinę uwagi poświęcić miastom i gminom. W połączeniach typu gmina Brok, miasto Białystok, należy nazwę identyfikującą typu gmina, miasto, powiat, pisać małą literą. Gminy nie powinny się upierać przy pisowni wielką literą np. w swoich folderach czy innego typu informatorach.

Jest rzeczą dobrą przywiązanie do swoich korzeni, miejsca zamieszkania, jak również szacunek dla przełożonych, oby jednak stosowane rozwiązania ortograficzne nie były karykaturą tych cnót – zwykłą nieznajomością zasad pisowni przyprawioną lizusostwem i megalomanią.