Strona główna
Od redakcji
Galeria foto
Narodowy Dzień Życia 2015

Galeria foto
Multimedia
Konkurs
pro-life
Newsletter
Wydarzenia
Książka Realitas
Realna Polska
Realny świat
Felieton Króla
Światoogląd
Dorzeczna mowa
Święci w dziejach
Kontakt
Archiwum
Mecenasi
RSS
Realitas.pl na Facebooku®

Archiwum
Radosław Brzózka 2011-05-11

Wybitny pedagog

Ojciec Mieczysław Albert Krąpiec był nie tylko wieloletnim nauczycielem akademickim. Mówi się o nim jako współtwórcy Szkoły (Lubelskiej Filozoficznej). Przez wielu z nas był uznawany nie tylko za jednego z pedagogów, ale i Mistrza.

Potrafił zafascynować nauką, nie tylko filozofią, ale i dziedzictwem humanistycznym – literaturą polską i klasyczną starożytną, sięgał do dorobku twórców wielkich syntez historycznych zachodnich (choćby A. Toynbee'ego) i polskiego polihistora F. Konecznego. Posiadał erudycję odnośnie kulturalnego dorobku wielu narodów i z tej perspektywy potrafił podnosić zalety polskiego ducha.

Umiał też porwać do dzieła kształtowania charakteru. Nie tworzył własnej teorii pedagogicznej, ale odwoływał się do dorobku swojego wielkiego poprzednika i wychowawcy o. Jacka Woronieckiego i do wspomnień z lat młodzieńczych, żywych, autentycznych, bez nadmiernego patosu. Podnosił ideał szkoły klasycznej, w której sam odebrał formację intelektualną.

Wiedział, że dla polskiej szkoły najpilniejszą potrzebą nie jest nowa struktura, nowe metody, ale cel i autorytet, który do niego poprowadził. Pierwszoplanowym wymiarem szkoły pozostał dla niego, wbrew modom pedagogicznym, wymiar poznawczy, skoro „człowiek jest tym, czym go rozum czyni”. Przypominał pedagogom wzniosły ideał klasyczności, rozumianej jako podjęcie dziedzictwa kulturalnego i cywilizacyjnego bez skrótów, z grecką filozofią, rzymskimi fundamentami państwa i prawa, katolicyzmem – widzianymi przez pryzmat polskiej kultury. Celem wychowania – przypominał – jest człowiek piękny i dobry, kroczący ku wieczności. Unikał teologicznych wypowiedzi, pamiętając, że dla wielu jest przede wszystkim filozofem, ale w sprawach wychowania podkreślał perspektywę cnót teologalnych: wiary, nadziei i miłości.

Powątpiewał w naprawę polskiej oświaty z inicjatywy ośrodków politycznych, ale z nadzieją patrzył na polskich nauczycieli, przypominając im ich powołanie, budząc dumę z wykonywanej pracy. Dzięki swej erudycji i fascynującej osobowości w krótkim spotkaniu potrafił udzielić skutecznego oparcia dla nauczycielskiego autorytetu, odwołując się do wzniosłego dziedzictwa kultury polskiej.

Znajdował zawsze czas dla inicjatyw skierowanych ku odbudowaniu polskiej oświaty, w pierwszej kolejności dla Instytutu Edukacji Narodowej, jego wydawnictw, konferencji dla nauczycieli. Nie unikał spotkań z animatorami życia kulturalnego małych społeczności, zawsze podnosząc tam polskie i klasyczne dziedzictwo. Nieraz jego rozumiejące spojrzenie na polską rzeczywistość było jedynym miejscem schronienia dla ludzi edukacji, miażdżonych inspirowanymi z „europejskich” ośrodków reformami. Był i pozostanie Mistrzem i Nauczycielem.

Artykuł ukazał się w „Naszym Dzienniku” z 16.04.2008, w dniu pogrzebu Śp. O. M.A. Krąpca